Closterkeller - A Ona, Ona Lyrics
Donie ju wytarte, oczy wypaloneA usta pacz krwi czerwonOstatni razCisza, modlitwa zakoczonaW miechu topi strachW strachu topi miechMia czyste rece, chcia by sobPozosta samI poszed t najprostsz drogA Ona powraca wci taka samaA Ona- kolejny pusty dwiekWspomnienia ze, smutek i gniewOdsun rek w metal zbrojnNie dowie sie nikt nigdyJak byo cieko, jak chodnoW sercu czterech cianDwiekiem bezimiennymPrawda przychodzi nieproszonaOdpycham j, odwracam twarzI kryje w doniachA Ona powraca wci taka samaA Ona- kolejny pusty dwiekA Ona- trucizna moja i wiaraA Ona teraz woa mnieDlaczego to zrobie?Pytam gdy ostatnie wiece gasnDlaczego to zrobie?Pytam gdy ju pierwsze kwiaty wiednDlaczego to zrobie?To takie gupie, wiem, jak ty wiedziaeDlaczego to zrobie?A Ona, Ona, Ona..