Moonlight - Dobranoc Lyrics
Pole ociekajcych blem kamieniPrywatne tragedie tysicy rodzinSucham, sysz jaki paczTo ja ?Nie to ona, jaka kobieta w czerniTeraz znowu, z innej stronyTo inny ktoI jeszcze innyPomylaem Meren-Re jak ci tam jest?Zakuo wtedy bardzo mocnoZnowu sysz paczTo mjPosuchaj Meren_ReJak pacz przez ciebie,dla ciebiedla mnieposuchaj teraz ptaki,teraz drzewaniebo deszczem spywa obfitympacze.Pomylaem Meren-Re jak ci tam jest?Moe paczesz?Pole chwil z tob a wszyscy pjd.Wiesz, jak umiem osusza zyA teraz ju pij,Jeszcze tu bd przez chwilDobranoc Meren-Re