Myslovitz - Myszy I Ludzie Lyrics
To znw jaChciaem by chwile samMwi miW rozmowach, e to gupie jestW kad noc, w kady dzieWielki bl i przeraenieW kad noc, w kady dzieWielki blTo znw jaWchoniety wstyd gdzie schowa sieKady wieszPeen jest gupich zdaW kad noc, w kady dzieWielki bl i przeraenieW kad noc, w kady dzieWielki bl i przeraenieDzika noc, dziki dzieWielki strach i przeraenieMwi le, mwi zy, mwi wariatMiaem kiedy planZostawi wszystkich wasOdmieni dziwny losZbudowa sobie rajZaczepi myli gdzieGdzie nie dochodzi miechGdzie aden lepy szpiegNie rozszyfruje mnieMiaem kiedy planOszuka wasny strachBez okien kupi domPod drzwi podstawi stLecz zrozumiaem, eKiedy ciemnia sieTo z was wychodzi zoPoera wszystkich nie jaNie jaW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was jest wariatW kadym z was