Artrosis - Gdzies Pomiedzy Lyrics
Oniryczny dzwiek delikatnie kolysze cialoMiedzy jawa a snem próbuje odnalezc spokójSila i ukojenie tak potrzebne w walce z lekiemPoja usta spragnione wielkich nadziei i slówKaza bic sie w piersi i zalowacJednak to tylko pusty gestWielkie tresci wielkie slowaPogrzebane juz dawno, zagubione gdziesKaza bic sie w piersi , czekac cuduJednak to ciagle pusty gestPrzebudzenie zródlem bóluChce wciaz trwac miedzy jawa a snem